Mieszkaniec Wisznic buduje tratwę, którą przepłynie… do Morza Czarnego

  • 12.04.2021, 09:51 (aktualizacja 12.04.2021, 09:57)
  • Elwira Juśkiewicz
Mieszkaniec Wisznic buduje tratwę, którą przepłynie… do Morza Czarnego fot. archiwum
Mieszkaniec gminy Wisznice, Andrzej Łagowski podejmie się przeprawy tratwą do Morza Czarnego. O swoich planach opowiedział na dzisiejszej konferencji w Wisznicach. 

„Pomysł pojawił się rok temu. Oglądałem w internecie filmy o spływach Wisłą, Wartą czy Dunajem i chciałem połączyć to w jeden rejs”- tłumaczy Łagowski. aWyprawa ma potrwać około 2 miesięcy. Swoją podróż pasjonat rozpocznie 3 maja, w Kazimierzu Dolnym, skąd wypłynie Wisłą w kierunku Bydgoszczy. Na jego drodze pojawią się też takie rzeki jak Noteć, Warta, Odra, oraz niemiecki odcinek Renu. 

W założeniu, jednym z najtrudniejszych odcinków ma być Ren i Men, który tratwa, wyciągająca prędkość 10-12 km/h, będzie musiała pokonać pod prąd. „Nurt wynosi tam około 7 km/h więc możliwe, że będę musiał improwizować z napędem”- przyznaje podróżnik. Najdłuższą częścią trasy będzie rzeka Dunaj. Łagowski przepłynie nim przez 6 kolejnych państw, w tym: Austrię, Węgry czy Rumunię, by finalnie zakończyć swoją podróż w Morzu Czarnym. Całkowita długość rzek, przepływających łącznie przez 8 państw, wyniesie ponad 5000 km.
Przygotowania trwają od września ubiegłego roku. Jak podaje pan Andrzej, który od kilku lat pływa łodziami motorowymi, ważne było dokładne rozplanowanie trasy, w tym sprawdzenie możliwości przepływu i uwarunkowania terenu rzek. Konieczne było też zapoznanie się z przepisami prawa państw, przez które będzie przepływał. Problemem może okazać się przykładowo przemierzenie serbskiej granicy, która nie należy do Unii Europejskiej. 


Dodatkowo pływak od 3 tygodni buduje tratwę, która musi spełniać konkretne wymogi techniczne. „Przede wszystkim, tratwa powinna być jak najlżejsza, dlatego zrezygnowałem z dodatkowej zabudowy i zamierzam spać w namiocie”-dodaje. Podkreśla też jak ważna jest dla niego pomoc sąsiadów i przyjaciół, którzy służyli materiałami do budowy i rękami do pracy.
Wójt gminy Wisznice, Piotr Dragan, zachęca również do brania udziału w zbiórkach pieniędzy na rzecz wyprawy. „Staramy się o sponsorów, ale każda pomoc finansowa jest mile widziana”-wyznaje wójt oraz dodaje, że relacja z tej niezwykłej podróży na pewno pojawi się na gminnym funpage’u.

Sam Łagowski planuje relacjonować swoje przygody w internecie. Jak twierdzi, każdy kraj od strony wody wygląda inaczej, dlatego śledząc jego posty, będziemy mogli liczyć na wyjątkowe nagrania i zdjęcia. Zapewnia, że ta podróż będzie dla niego szansą na spełnienie marzeń i zdobycie niesamowitych wspomnień.

Trzymamy kciuki i dorzucamy się na: zrzutka.pl/9234kc

Elwira Juśkiewicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu https://www.bp24.pl/. Redakcja portalu bp24.pl z siedzibą w Białej Podlaskiej jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Nimiz
Nimiz 13.04.2021, 12:48
Pomysł zacny intryguje mnie jednak jak nasz bohater zamierza rozwiązać najprostsze sprawy bytowe. Rozumiem że na terenie PL będzie ozdabiał brzegi eleganckimi klocuszkami i dbał o poziom amoniaku w wodzie. A dalej gdzie ludzi nad wodą więcej może otwór w dnie i baner w około. Zaiste intrygujące.
Szuwarek
Szuwarek 13.04.2021, 12:35
Czyli prawie na swoim i za swoje... prawie :) Już czekam na relację z pokonywania progu spiętrzającego przy Kozienickiej elektrowni :P
Ktoś się napił :)
Ktoś się napił :) 12.04.2021, 18:57
Mój dziadek też miał takie pomysły . Zawsze jak napił się samogonu to mówił , że popłynie tą Baliją co stoi pod oborą do pojenia krów do Australii. Popłynie do Australii odwiedzić swojego chrzestnego . Jego brat co razem z nim pił to mówił , że zbuduje rakietę kosmiczną z pralki Frani i na Marsa poleci . A mój ojciec troszeczkę młodszy i trochę racjonalnie myślący powiedział , że nad morze czarne popłynie . Ale każdy z nich jak przetrzeźwiał to już normalnie mówił . I dodaję , że żaden nigdy kasy nie prosił od sponsorów na swoje wyprawy hi hi hi .
jjo
jjo 13.04.2021, 08:23
pod sklepem prosili : "poratuj złotóweczką "
KNUR
KNUR 12.04.2021, 13:25
Nawet Zielawy nie przepłynie a wybiera się dopłynąc do morza Czarnego. Niech w kałuży na razie poćwiczy . Ale muszę przyznać że pomysł dobry na wyrwanie hajsu od ludzi.
Coś z głową ???
Coś z głową ??? 12.04.2021, 12:33
Tylko żebranie od ludzi . Zamiast żebrać od ludzi kasę proponuję iść się przebadać do lekarza czy wszystko w porządku z głową ? Mają ludzie tupet . Ja zaraz ogłoszę , że chcę popłynąć w wiadrze przez Ocean Atlantycki do USA i też będę żebrał i prosił o pieniądze od ludzi na ten cel .
Ha ha ha ha ha ha
Ha ha ha ha ha ha 12.04.2021, 12:13
Cooooooo Zbiórka pieniędzy na tą głupotę ????? Na chore dzieci to można zbierać , na głodnych , na ludzi po wypadkach . Ale na jakieś kre- ty - nśkie pomysły . Jak ma się takie pomysły to niech sam sponsoruje sobie te głu- po -ty .
Daj Daj Daj Daj
Daj Daj Daj Daj 12.04.2021, 16:13
Niech rakietę wybuduje i na nią prosi od ludzi. Wstydu nie ma że - brać.

Pozostałe