Miał reprezentować go w sądzie. Oszukał go na kilka tysięcy

  • 18.01.2021, 14:25
  • Karolina Jaszczuk
Miał reprezentować go w sądzie. Oszukał go na kilka tysięcy
Mężczyzna dostał pełnomocnictwo i miał reprezentować pokrzywdzonego w sądzie. Nie wywiązał się z umowy i nie oddał pieniędzy za niewykonaną usługę.

Wczoraj (17 stycznia) policjanci kryminalni ustalili, że 34-letni mieszkaniec Katowic doprowadził mieszkańca gminy Terespol do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Miał reprezentować pokrzywdzonego w sądzie i podpisał z nim umowę na kwotę 3,4 tys. zł. Mieszkaniec Katowic nie wywiązał się z umowy oraz nie zwrócił pieniędzy pokrzywdzonemu.

Karolina Jaszczuk

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu https://www.bp24.pl/. Redakcja portalu bp24.pl z siedzibą w Białej Podlaskiej jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Ilona powaleczko
Ilona powaleczko 24.01.2021, 08:35
Postępowanie karne nie jest właściwe do interpretacji i oceny realizacji umowy cywilno-prawnej, chyba że w toku realizacji umowy popełniony został czyn przestępczy.

Nie każde niewłaściwe realizowanie umowy cywilno-prawnej, nawet wtedy kiedy dotyczy to kwestii finansowych lub materialnych, stanowi przestępstwo
Antoni
Antoni 20.01.2021, 12:40
Dlaczego media kłamią? Pytanie z tezą, ale większość Polaków ją podziela, tyle, że ci plemienni uważają, że to kłamią media „tamtych”. To najprostszy sposób udzielenia odpowiedzi na to pytanie i nie dość daleki od prawdy. Szczególnie widać to w Polsce: mamy dwa nurty, dwie linie prasowe, telewizyjne i radiowe.
Tadek P.
Tadek P. 19.01.2021, 14:52
@leśnyelf zapewne Bonusa RPK wsadzono z pomówienia i jemu też nic nie udowodniono? Pewnie był niewinny i za darmo siedzi.
Andrzej były sędzia
Andrzej były sędzia 19.01.2021, 08:07
Zasada domniemania niewinności to dyrektywa, zgodnie z którą oskarżonego należy traktować jak niewinnego, dopóki nie zostanie mu udowodniona wina zgodnie z zasadami prawa i nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem skazującym. Jest to zasada konstytucyjna określona w art. 42 ust. 3 Konstytucji, a rozwinięciem zapisu konstytucyjnego jest art. 5 § 1 k.p.k. Oba przepisy stanowią, że oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Zatem wszystkie organy procesowe uczestniczące w postępowaniu karnym obowiązuje nakaz traktowania każdego jak niewinnego. Podobnie jest ona sformułowana w art. 6 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Podstawą rozważań dotyczących pytania, dlaczego zasada ta, mimo że zgodnie z art. 2 Konstytucji Polska jest demokratycznym państwem prawa, nie zawsze obowiązuje, są tzw. racje zasady domniemania niewinności, czyli przyczyny, dla jakich domniemanie to należy stosować. Zaliczamy do nich:

wyrażanie prawidłowości statystycznej, że większość obywateli nie popełnia przestępstw,
zmuszenie oskarżyciela występującego w imieniu państwa przeciwko obywatelowi do poszukiwania i przedstawiania dowodów winy,
ochronę przed skazaniem niewinnej osoby,
zobowiązanie organów procesowych do poprawnego stosunku do oskarżonego, w szczególności ostrożności w stosowaniu środków przymusu,
stwarzanie bariery przed przedsądami, w szczególności poprzez konieczność traktowania oskarżonego jak niewinnego przez środki masowego przekazu, osoby fizyczne i organizacje społeczne,
wywieranie wpływu na kulturę prawną społeczeństwa poprzez nakazanie ochrony dobrego imienia oskarżonego, uświadamianie konieczności liczenia się ze słowami przy ocenie czyjegoś postępowania itp.
W sytuacji idealnej wszyscy uczestnicy procesu karnego, zarówno sensu stricto (strony, pełnomocnicy, obrońcy, organy procesowe), jak i sensu largo (dziennikarze, obserwatorzy, komentatorzy), powinni przy ocenie osoby, przeciwko której postępowanie się toczy, mieć na uwadze wszystkie ww. racje. Poniżej postaram się przedstawić przyczyny, które sprawiają, że mimo ogólnej świadomości obowiązywania zasady domniemania niewinności tak naprawdę obowiązuje ona w ograniczonym zakresie, a w niektórych przypadkach nie obowiązuje w ogóle. Na początku niniejszych rozważań muszę jednak poczynić zastrzeżenie, że przytoczone przykłady oraz oceny oparte są na orzeczeniach sądu odwoławczego oceniającego orzeczenia mojego macierzystego sądu rejonowego. Jednak śledząc wpisy na forach sędziowskich w Internecie, można stwierdzić, że podobne sytuacje mają miejsce w sądach na terenie całego kraju. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że opisane poniżej problemy dotyczące orzecznictwa sądów odwoławczych są powszechne i mają wpływ na stosowanie zasady domniemania niewinności przez wymiar sprawiedliwości w Polsce.
Tadek P.
Tadek P. 19.01.2021, 14:53
Sędzia piłkarski?
Znam kilku
Ola Woźniczka
Ola Woźniczka 18.01.2021, 21:55
Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się…”, „Dotarliśmy do materiałów”, „Mówi się o…”, „Z naszych źródeł wynika…”, zwroty te są doskonale znane i często zapowiadają medialną burzę. Częstokroć wypowiedzi rozpoczynające się takimi słowami naruszają zasadę domniemania niewinności, jedną z czołowych zasad procedury karnej. Niemniej jednak na porządku dziennym w mediach jest narzucanie zdania i przedsądzenie. Działania takie stosują czasem nawet bardzo wytrawni dziennikarze. Jest to efekt walki mediów o odbiorcę.
Ania
Ania 18.01.2021, 21:38
Zgodnie z prawem, dziennikarze powinni powstrzymać się od przesądzania oraz zakładania, aż do prawomocnego wyroku, że oskarżony (przykładowo osoba widniejąca na nagraniu) jest winna. Komunikat medialny powinien przedstawiać oskarżonego w taki sposób, który podkreśla obowiązywanie zasady domniemania niewinności, nie naraża oskarżonego na stygmatyzację w społeczeństwie i konsekwencji postawienia kogoś pod zarzutem. Zasada domniemania niewinności nie tyle ogranicza media w misji przekazu informacji, ile kierunkuje i filtruje treść przekazu. Zachowanie tej reguły napotyka często na utrudnienia spowodowane choćby długim okresem oczekiwania przez społeczeństwo na prawomocne zakończenia sprawy, wspomnianą już chęcią podania przez media jak najbardziej kontrowersyjnego i mocnego w wyrazie materiału do publikacji, przeciekami z postępowania przygotowawczego oraz szybkością przepływu informacji w dobie internetu. W mediach niezwykle atrakcyjne wydają się dziś tematy związane ze śledztwem i sprawami karnymi.
Adam
Adam 18.01.2021, 21:23
Domniemanie niewinności jest jedną z naczelnych zasad postępowania karnego, która wyraża się w tym, iż każdą osobę uważa się za niewinną wobec zarzucanych jej czynów, jeśli wina taka nie zostanie jednoznacznie stwierdzona. O doniosłości powyższej reguły może świadczyć chociażby fakt, uregulowania jej w samej Konstytucji RP.
leśny elf
leśny elf 19.01.2021, 03:16
Dobry człowiecze . Zaprawdę powiadam ci ze owy zapis mija się całkowicie z prawdą. To podejrzany bądź oskarżony musi wykazać ponad wszelką wątpliwość swoje racje a i tak w wielu przypadkach zostaje skazanym.Sędzia nie powie ,,ja się pomyliłem jako człowiek tylko rzeknie że sąd miał prawo tak uznać bądź pomylić przysługuje oskarżonemu odszkodowanie tylko aby je uzyskać to droga daleka i w odległym czasie. Kiedy Adamie doświadczysz tego w realu to wówczas opisz swoje wrażenia.
Adam
Adam 19.01.2021, 08:02
Przepis art. 74 § 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi o braku obowiązku dostarczania dowodów na swoją niewinność ani składania oświadczeń mogących wskazywać na swoją winę zwany regułą nemo se ipsum accusare tenetur. Stosownie do treści tego przepisu oskarżony (podejrzany) nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Z obu tych unormowań wynika zatem brak obowiązku samooskarżania się, a więc i dostarczania dowodów przeciwko sobie. Zauważyć przy tym należy, że ostatni z przepisów stanowi realizację wymogu wynikającego z art. 14 ust. 3 lit. g ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, otwartego do podpisu 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), w myśl którego każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo, na zasadzie równości, do niezmuszania do zeznawania przeciwko sobie lub do przyznania się do winy. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu należy zatem przyjąć, że zakres zastosowania zasady nemo tenetur jest szerszy niż gwarancje procesowe oskarżonego (podejrzanego). Chroni ona bowiem także każdego uczestnika postępowania karnego, który zobowiązany jest do składania oświadczeń procesowych (świadka, biegłego, strony postępowania), a który w razie ujawnienia przestępstwa mógłby być narażony na odpowiedzialność karną. Zatem chroni potencjalnego podejrzanego jeszcze przed postawieniem mu jakiegokolwiek zarzutu, od momentu popełnienia czynu.

Pozostałe